Warsztat: „DDA – praca psychoterapeutyczna”- praca z Pacjentami na żywo!!!” w dniach: 30.11 – 01.12.2024 (299 zł (lub 150 zł przy poleceniu znajomego)

Intensywne praktyki studenckie w wakacje: podróżuj i się ucz. Kliknij tutaj

Intensywne praktyki studenckie w wakacje: podróżuj i się ucz.

Kliknij tutaj

Moje problemy z postrzeganiem i planowaniem czasu

Jednym z najbardziej dokuczliwych aspektów ADHD jest dla mnie sposób, w jaki postrzegam czas. Teoretycznie wiem, że między godziną 15.00 a 18.00 są trzy godziny. W praktyce mój mózg często nie odczuwa, czym tak naprawdę są te trzy godziny. Jeśli nie zatrzymam się i nie zacznę świadomie przeliczać czasu potrzebnego na wykonanie poszczególnych zadań, niemal zawsze zaplanuję za dużo. Dopiero, gdy zadaję sobie pytanie: „Ile czasu zajmie mi to ćwiczenie? Ile zajmie napisanie tego tekstu? Ile potrwa przygotowanie materiałów?”, zaczynam dostrzegać ograniczenia czasowe. Wypracowałam więc własny system liczenia godzin, który częściowo pomaga mi funkcjonować, choć nie zawsze okazuje się wystarczający.

Mam również tendencję do przeceniania własnych możliwości wykonawczych. Wydaje mi się, że zrobię więcej, szybciej i sprawniej, niż jest to realnie możliwe. Trudno jest mi ustalać priorytety. Wiele rzeczy wydaje mi się równie ważnych i równie pilnych, dlatego często próbuję zrobić wszystko jednocześnie.

Objawy ADHD, których nie widać na pierwszy rzut oka

Natłok myśli i przebodźcowanie (przebodźcowanie sensoryczne)

Dużym obciążeniem jest dla mnie także funkcjonowanie własnego umysłu. Osoby z zewnątrz często widzą energię, kreatywność czy szybkość myślenia. Znacznie rzadziej dostrzegają, jak bardzo potrafi być to męczące. Natłok myśli, wielowątkowość, dygresje, konieczność ciągłego pilnowania głównego tematu rozmowy lub zadania wymagają ogromnej ilości energii. Czasami mam poczucie, jakbym przez cały dzień prowadziła kilka rozmów jednocześnie we własnej głowie.

Łatwo ulegam przebodźcowaniu. Kiedy osiągam granicę przeciążenia, każdy kolejny bodziec staje się nieproporcjonalnie drażniący. Mam wtedy wrażenie, że przeszkadza mi dosłownie wszystko – kolejny dźwięk, kolejna rozmowa, kolejna osoba, kolejne pytanie. To nie jest zwykłe zmęczenie. To stan, w którym układ nerwowy wydaje się mieć już całkowicie wyczerpane zasoby.

Problemy ze skupieniem uwagi a wrażliwość na bodźce

Skupienie uwagi wymaga ode mnie znacznie więcej warunków, niż większości ludzi mogłoby się wydawać. Nawet przy farmakoterapii bardzo łatwo się rozpraszam. Jeśli metka od ubrania mnie obciera, będzie to jedyna rzecz, o której będę myśleć. Jeśli mam suche nogi i czuję dyskomfort skóry, trudno mi skupić się na pracy. Jeśli jest mi za gorąco lub za zimno, moja uwaga automatisch kieruje się na te odczucia. Potrzebuję wygodnej pozycji, odpowiedniej temperatury i względnego komfortu sensorycznego, aby móc efektywnie pracować.

Organizacja i rutyna z ADHD – moje największe wyzwania

Czego nie widać, to nie istnieje – pamięć robocza a ADHD

Od zawsze miałam też trudności organizacyjne. Jeśli kupię kosmetyk i schowam go do zamkniętej szafki, istnieje spora szansa, że zapomnę o jego istnieniu. To samo dotyczy chleba schowanego do chlebaka czy innych przedmiotów znajdujących się poza moim polem widzenia. Często odkładam rzeczy w przypadkowych miejscach, a później nie pamiętam, gdzie się znajdują. W efekcie wielokrotnie szukam przedmiotów, które sama gdzieś odłożyłam.

Rutyna nigdy nie była moją mocną stroną. Mam trudność z regularnym wykonywaniem nawet prostych czynności. Zdarza mi się zapominać o przyjęciu leków, mimo że wiem, jak są ważne. Nie mam przywiązania do stałych schematów działania. Nawet tak prozaiczne rzeczy jak chodzenie do tego samego fryzjera przez dłuższy czas bywają dla mnie zaskakująco trudne.

Słomiany zapał czy hiperfocus? Motywacja i ciekawość świata

Jednocześnie zauważam ogromną różnicę między zadaniami, które mnie interesują, a tymi, które uważam za nudne. Uczenie się rzeczy, które mnie fascynują, przychodzi mi bardzo łatwo. Potrafię wtedy spędzać długie godziny na zdobywaniu wiedzy, całkowicie tracąc poczucie czasu. Jeśli jednak temat mnie nie interesuje, uruchomienie motywacji wymaga ogromnego wysiłku.

Mam także tendencję do rozpoczynania wielu rzeczy jednocześnie. Czytam kilka książek naraz, równolegle realizuję kilka projektów, często mam wiele rozpoczętych i niedokończonych działań. Z wiekiem nauczyłam się lepiej kończyć rozpoczęte zadania, ale nadal jest to obszar wymagający ode mnie świadomej kontroli.

Supermoce i ciemne strony przebodźcowanego mózgu

Kreatywność i wieczny głód stymulacji intelektualnej

Jednocześnie ADHD wiąże się u mnie z bardzo dużą kreatywnością. Pomysły pojawiają się szybko i często. Problem polega raczej na selekcjonowaniu ich oraz decydowaniu, które warto zrealizować, niż na ich generowaniu.

Od dzieciństwa odczuwam również ogromną potrzebę stymulacji intelektualnej. Zapisywałam się na wszystkie możliwe zajęcia dodatkowe. W bibliotece wypożyczyłam maksymalną liczbę książek. Potrzebowałam nowych informacji, nowych doświadczeń i nowych wyzwań. Ta potrzeba pozostała ze mną do dziś. Trudno jest mi po prostu „nie myśleć”. Jedyny moment, kiedy udało mi się tego doświadczyć, pojawił się podczas praktyki mindfulness.

Kiedy relaks boli, czyli trudności z odpoczynkiem i sen

Odpoczynek również nie przychodzi mi naturalnie. Gdy oglądam film lub serial, trudno jest mi zajmować się wyłącznie tym. Często równocześnie wykonuję inne czynności. Bezruch i brak stymulacji bywają dla mnie bardziej męczące niż aktywność.

Mam także potrzebę ciągłego ruchu. Kręcę się na krześle, zmieniam pozycję, poruszam nogami. Nie zawsze jest to widoczne dla otoczenia, ale niemal stale odczuwam potrzebę wykonywania drobnych ruchów.

Nienawidzę czekać. Kolejki, opóźnienia czy bezczynne oczekiwanie są dla mnie wyjątkowo trudne do zniesienia. Często mam też skłonność do przerywania wypowiedzi innych osób, nie dlatego, że nie interesuje mnie to, co mówią, ale dlatego, że pojawiająca się myśl wydaje się pilna i ważna „tu i teraz”.

Od wielu lat zasypiam późno. Wieczorem mój umysł często działa równie intensywnie jak w ciągu dnia. Natłok myśli utrudnia wyciszenie i przejście do snu.

Zauważam również, że stosunkowo łatwo angażuję się w różnego rodzaju zachowania o charakterze nawykowym lub uzależniającym. Jeśli coś dostarcza odpowiedniej stymulacji i nagrody, bardzo łatwo może pochłonąć znaczną część mojej uwagi.

Moja historia z ADHD – od dzieciństwa do dorosłości

Pierwsze objawy ADHD w wieku dziecięcym

Patrząc wstecz, wiele objawów było obecnych już w dzieciństwie. Miałam liczne uwagi za rozmawianie na lekcjach, odwracanie się i przeszkadzanie. Wielokrotnie słyszałam, że „mam robaki w tyłku”. Byłam bardzo aktywna ruchowo, często wpadałam na różne przedmioty, uderzałam się i wracałam do domu z kolejnymi siniakami. Trudności z koordynacją łączyły się u mnie z ogromną potrzebą ruchu i działania.

Styl komunikacji i codzienne funkcjonowanie z ADHD

Podczas rozmów często prowadzę kilka wątków jednocześnie. Zdarza mi się rozpoczynać nowy temat przed zakończeniem poprzedniego. Czasami nie kończę rozpoczętej myśli, ponieważ w międzyczasie pojawia się kolejna. Niektórzy ludzie mówią mi, że trudno jest im za mną nadążyć. Dla mnie jest to naturalny sposób funkcjonowania, choć wiem, że dla otoczenia może być męczący.

Jednym z najbardziej praktycznych problemów pozostaje zapominanie o zapisanych wizytach, terminach i zobowiązaniach. Nawet jeśli coś zapiszę, nie mam pewności, że przypomnę sobie o tym we właściwym momencie. Dlatego przez lata nauczyłam się opierać bardziej na systemach przypomnień niż na własnej pamięci.

Intensywne praktyki studenckie w wakacje: podróżuj i się ucz.

Szkolenie - Zarządzanie sobą w czasie

Oferta Biznesowa